Powiadomienie o plikach cookie Strona korzysta z plików cookies i innych technologii automatycznego przechowywania danych do celów statystycznych, realizacji usług i reklamowych. Korzystając z naszych stron bez zmiany ustawień przeglądarki będą one zapisane w pamięci urządzenia, więcej informacji na temat zarządzania plikami cookies znajdziesz w Polityce prywatności.

Kontakt z redakcją: tel. 795 913 666 redakcja@tsk24.pl

NARODZINY ZŁA

20140509-narodzinyzla"...w sąsiadującym z Bawarią, nadgranicznym austriackim miasteczku Braunau,  w Wielką Sobotę przypadającą wówczas na dzień 20 kwietnia 1889 roku, o godzinie wpół do siódmej wieczorem - Klara Hitler skalała nasz świat, wydaniem nań, swojego syna Adolfa, który po raz pierwszy zawrzeszczał na całe gardło w oberży Gasthof zu Pommer, gdzie wówczas zamieszkiwali jego rodzice. Zdarzyło się to zatem akurat o tej samej porze, gdy w kościołach wszystkich chrześcijańskich obrządków, a więc także i we wzniesionym u schyłku XV wieku kościele rzymsko-katolickiej parafii św. Stefana w Brauna - wierni modlili się żarliwie rozpamiętując śmierć Chrystusa ukrzyżowanego i złożonego do grobu..."

Niecały miesiąc przed narodzinami mojego wąsatego dziadka Józefa Nasiołkowskiego, dokładnie zaś mówiąc; w dniu 7 stycznia 1885 roku, Alois Hitler, owdowiały austriacki urzędnik celny z przygranicznego miasteczka Braunau, ożenił się był już po raz trzeci. Jego wybranką była Klara Pölzl, wujkiem nazywająca swojego podstarzałego wybrańca. Nie dość, że Klara była od Aloisa Hitlera o dwadzieścia trzy lata młodsza, to na dodatek jeszcze - była dość blisko z nim spokrewniona. Z tej też to przyczyny, kandydaci do stanu małżeńskiego, Klara Pölzl i Alois Hitler musieli wystąpić do władz kościelnych w Linzu o udzielenie dyspensy zezwalającej na sakramentalne zalegalizowanie ich związku. Jednakże uznając swą niekompetencję; Konsystorz w Linzu przesłał prośbę tych osobliwych oblubieńców do samego papieża Leona XIII. Tak, tak - to ten właśnie papież zalecał wielkopolskim biskupom bezwzględne posłuszeństwo wobec niemieckiego Cesarza Wilhelma II, a więc jednego spośród  naszych  zaborców.

Na odpowiedź z Rzymu trzeba było jakiś czas poczekać, a tu nagliło, gdyż Klara, kandydatka na trzecią żonę Aloisa Hitlera, oczekiwała już wtedy narodzin swego pierwszego dziecka. Dobrotliwy papież dyspensy w końcu udzielił. Zatem oblubieńcy mogli wreszcie stanąć na ślubnym kobiercu…

Urodzony w dniu 17 maja 1885 roku - a więc zaledwie pięć miesięcy po ślubie swoich rodziców - Gustaw Hitler, syn Klary i Aloisa, zmarł dwa lata potem. Klarze i Aloisowi Hitlerom zmarło jeszcze dwoje dzieci. W roku 1888 - dwuletnia córeczka Ida, a rok wcześniej przed nią – trzy dni zaledwie żyjący - synek Otto. W tamtych czasach bowiem, śmierć zbierała wśród dziatwy swe żniwo okrutne. Śmiertelność dzieci na obszarze bawarsko – austriackim nie była bynajmniej zjawiskiem wyjątkowym, choć nie można wykluczyć, że przyczyny słabej kondycji biologicznej potomstwa Klary i Aloisa Hitlerów doszukiwać się należy w uwarunkowaniach natury genetycznej zaistniałych na gruncie bliskiego pokrewieństwa rodziców słabowitych dzieci. Najwyraźniej w rzeczywistości jawi się to pokrewieństwo być nawet bliższym, niźli wynika to z zapisów w urzędowych dokumentach.

Kiedy mój dziadek był już brzdącem czteroletnim, zaś Charlie Chaplin zaledwie - czterodniowym; w sąsiadującym z Bawarią, nadgranicznym austriackim miasteczku Braunau,  w Wielką Sobotę przypadającą wówczas na dzień 20 kwietnia 1889 roku, o godzinie wpół do siódmej wieczorem - Klara Hitler skalała nasz świat, wydaniem nań, swojego syna Adolfa, który po raz pierwszy zawrzeszczał na całe gardło w oberży Gasthof zu Pommer, gdzie wówczas zamieszkiwali jego rodzice. Zdarzyło się to zatem akurat o tej samej porze, gdy w kościołach wszystkich chrześcijańskich obrządków, a więc także  i we wzniesionym u schyłku XV wieku kościele rzymsko-katolickiej parafii św. Stefana w Brauna - wierni modlili się żarliwie rozpamiętując śmierć Chrystusa ukrzyżowanego i złożonego do grobu. Doprawdy, nie sposób uniknąć jest dość mistycznego skojarzenia. Nazistowski antychryst Adolf Hitler - urodzony został akurat w tym symbolicznym czasie spoczywania w grobie Chrystusa, przed swą męczeńską śmiercią wyszydzanego wszak jako król żydowski! A do tego jeszcze - Chrystus urodził się w stajence, gdyż w gospodzie miejsca dlań nie zabrakło… Natomiast Adolf Hitler – odwrotnie; na świat przyszedł w oberży… Rzec przy tym jeszcze można, że Adolf Hitler urodził się właściwie z papieskim błogosławieństwem, jeśli zważyć papieską dyspensę zezwalającą na zawarcie małżeństwa przez jego rodziców. Zauważyć przy tym należy, że zawarcie małżeństwa przez rodziców Adolfa Hitlera nie byłoby w ogóle możliwe, gdyby na jaw wyszło to, co wprawdzie nie jest do końca pewne, lecz niemniej bardzo prawdopodobne. Otóż Alois, urodzony w czerwcu 1837 roku w Stones koło Döllersheim, nieznanego pochodzenia syn Marii Anny Schicklgruber, w dość niejasnych okolicznościach, dopiero w dniu 6 czerwca 1876 roku, został w obecności dwóch niepiśmiennych świadków, uznany za syna Johanna Georga Hiedlera - człowieka, który już wtedy nie żył, a z matką Aloisa ożenił się w roku 1842. Znaczy się przed trzydziestu cztery laty, gdy nieślubny synek jego oblubienicy liczył sobie lat pięć. Organizatorem tej, jakże dziwnie przebiegającej procedury uznania Aloisa Schicklgrubera za syna Johanna Georga Hiedlera był – o dziwo – rodzony brat domniemanego ojca Aloisa - Johann Nepomuk Hüttler. Nawiasem mówiąc, przy tej to dopiero okazji po raz pierwszy pojawiła się pisownia tego nazwiska HITLER, a więc w wersji mającej w przyszłości stać się synonimem niewyobrażalnie zbrodniczego systemu politycznego. Na domiar wszystkiego, już niebawem Johann Nepomuk Hüttler uczynił Aloisa Hitlera swoim jedynym spadkobiercą. Czyż w zestawieniu z tymi wszystkimi okolicznościami, podejrzana procedura uznania Aloisa Hitlera za syna nieżyjącego już Johanna Georga Hiedlera nie zdaje się wskazywać na duże prawdopodobieństwo tego, iż jego biologicznym ojcem był tak naprawdę Johann Nepomuk Hüttler? Zwłaszcza, że chłopak wychowywał się w domu tego stosunkowo zamożnego właściciela młyna, który następnie uczynił go swym jedynym spadkobiercą.  

Wszystkie te okoliczności zdają się zatem wskazywać na to, że Alois Hitler poślubił wnuczkę swojego własnego ojca! I z nią spłodził swojego syna Adolfa!Klara Pölzl była bowiem córką Johanna Baptisty Pölzla i Johanny  z domu Hüttler, która była wszak córką Nepomuka Hüttlera! Zatem wcale jest niewykluczone, a nawet jest bardzo prawdopodobne, że Adolf Hitler  w rzeczywistości był biologicznym owocem kazirodczego związku! Mając zaś na względzie dyspensę, udzieloną jego rodzicom przez samego papieża; uznać zatem należy, że Adolf Hitler został spłodzony z papieskim błogosławieństwem. Jest oczywiste, że gdyby na jaw wyszło, iż jego ojciec - Alois Hitler zamierza ożenić się z wnuczką swojego ojca – żaden papież nie byłby w stanie udzielić dyspensy zezwalającej na zawarcie takiego małżeństwa.  
Wszystkie te dość wstydliwe detale natury genealogicznej spowodowały, że w późniejszym okresie Adolf Hitler za wszelką cenę starał się osłonić swych krewnych szczelnym nimbem tajemniczości. Bo jakże Führer III Rzeszy miał się przyznać przed uwielbiająca go nacją do swojego kazirodczego pochodzenia oraz pokrewieństwa z garbatą, niespełna rozumu siostrą swojej matki – Johanną Pölzl? Znaczy się ciotką Hanni, która spełniała wszelkie warunki by pozbawić ją życia w oparciu o hitlerowskie ustawodawstwo nakazujące fizyczną eliminację osób niepełnosprawnych. Ta mgiełka rodowodowej tajemniczości stała się przyczyną powstawania przeróżnych domysłów. A zważywszy, że w III Rzeszy nie było gorszego piętna niźli żydowskie korzenie; w niejasnym pochodzeniu Aloisa Hitlera dopatrywano się więc nawet domieszki żydowskiej krwi, snując przypuszczenia, iż biologicznym dziadkiem Führera arcyantysemickiego niemieckiego państwa, czyli III Rzeszy - był  żydowski kupiec o nazwisku Frankenberger, w którego domu - przez jakiś czas - Maria Anna Schickgruber była służącą..  
Urodzony w idyllicznym, niespełna cztery tysiące mieszkańców wówczas liczącym, austriackim miasteczku Braunau – Adolf Hitler, syn cesarskiego urzędnika celnego - Aloisa Hitlera i jego trzeciej już małżonki Klary z domu Pölzl; w całkiem niedalekiej już przyszłości, zostać miał nieodwracalnie unieszczęśliwiony brakiem jakiegokolwiek uznania dla jego – co najmniej - wątpliwych, plastycznych umiejętności. Lecz tymczasem, państwo Klara i Alois Hitler niebywale musieli promieniować szczęściem. Wszystko za przyczyną narodzin Adolfa, tego ich kolejnego syna… Urodzonego na swoje własne  i całego świata nieszczęście – jak to trafnie ujął jeden  z najwybitniejszych niemieckich pisarzy, noblista Tomasz Mann.



  Adolf Hittler jakiego zna cały świat


Pierwsza fotografia rocznego Adolfa Hitlera

 


  Dom w Braunau. Miejsce narodzin Adolfa Hitlera. Fotografia z czasów istnienia III Rzeszy




  17 maja 1935 roku. Kościół św. Jadwigi w Berlinie.Adolf Hitler jako uczestnik mszy żałobnej w intencji Józefa Piłsudskiego


Tekst: Piotr Nasiołkowski;

Zdjęcia pochodzą z prywatnego archiwum Pana Piotra Nasiołkowskiego

Ostatnie komentarze

  • Piotr Jan Nasiołkowski powiedział(a) Więcej
    Członek Rady Miasta - Paweł Krupa, doświadczony niebywale w stosowaniu skutecznych sposobów wygrywania wyborów... 3 godzin temu
  • m powiedział(a) Więcej
    do wymiany gamonia !!!!!!!!!!! 4 godzin temu
  • model plus size powiedział(a) Więcej
    A ja o wygraną Kroniga jestem spokojny.
    Zobaczcie "jakie mamy ofiarne społeczeństwo w Skarżysku" (cytat z filmu... 6 godzin temu